Czym są zapożyczenia językowe?

Zapożyczeniem językowym jest wyraz na stale wprowadzony z jednej mowy do drugiej w niezmienionej lub lekko zmodyfikowanej formie. Obecnie w języku polskim najwięcej jest anglicyzmów. Ich powszechność rośnie, co ma związek z intensywnym rozwojem nowoczesnych technologii na przestrzeni ostatnich lat. Dla jednych zapożyczenia są jak kamienie wrzucane do pielęgnowanego językowego ogródka, podczas gdy dla innych stanowią naturalne zjawisko, które świadczy o rozwoju języka.

Zwodnicze zapożyczenia

Zapożyczenia dzieli się na kalki językowe oraz zapożyczenia właściwe. Kalki to wierne tłumaczenia na podstawie podobieństwa do ojczystego lub innego języka obcego. Przykładem jest angielskie ‘crime scene’, które nie oznacza sceny zbrodni, a miejsce zbrodni. Kalki językowe można uznać za niekompetentne tłumaczenia. O wiele trafniejsze są zapożyczenia właściwe, czyli wyrazy dostosowane do pisowni i fonetyki języka polskiego. Najbardziej powszechne zapożyczenia właściwe z języka angielskiego to mecz, komputer, wagon oraz serial – dostosowane do zasad polszczyzny i jednocześnie oddające pierwotny sens angielskich słówek.

Przykłady z codzienności

Istnieją takie domeny życia, w których zapożyczenia czasami dominują nad polskimi wyrażeniami, jak w przypadku słownictwa z zakresu informatyki, sprzętu komputerowego i przede wszystkim Internetu. Polskie odpowiedniki, które oddałyby sens słów takich jak płyta CD, interfejs czy newsletter, musiałyby składać się z kilku wyrazów lub być całkowicie nowymi określeniami. Podobnie przejęte zostały nazwy potraw i dań, choćby takie jak hamburger, spaghetti, hot-dog czy pizza. Zapożyczeniami posługujemy się na co dzień: popularne włoskie sery (mozzarella, ricotta, mascarpone), ubrania z Francji i USA (gorset, peruka, dżinsy) lub węgierskie czy angielskie alkohole (tokaj, whisky, szampan).

Czy można je oceniać?

Zapożyczenia są czasami konieczne, by wyrazić to, co dokładnie myślimy. Żeby porozumieć się bez słów takich jak monitoring, dumping, hot-dog, dżinsy, komputer czy market, musielibyśmy rozmawiać stosując pełne definicje, tymczasem każdy język dąży do ekonomii w ilości wyrażeń i zwrotów. Zupełnie bezpodstawne jest jednak stosowanie zapożyczeń w miejsce słów, które w polskim istnieją. Słowa obcego pochodzenia powinny wzbogacać nasz język, a nie prowadzić do faktycznego ograniczania bogactwa języka polskiego.