Jak wygląda nauka języka obcego na studiach?

Osoby kończące szkołę średnią mogą kontynuować naukę języka obcego na studiach. Takie zajęcia językowe organizowane w ramach studiów są określane mianem lektoratów. Na czym polegają?

Znajomość języka? Obowiązkowo
Studia powinny przygotować studentów do odnalezienia się na rynku pracy. Jednym z najczęstszych wymogów stawianych dzisiaj przez pracodawców jest dobre posługiwanie się językiem angielskim, niemieckim, francuskim lub innym. Dlatego od studentów wymagane jest opanowanie obcej mowy na poziomie co najmniej średniozaawansowanym, czyli B2. Student może również złożyć wniosek o zdawanie egzaminu na poziomie B1. Uzyskanie zaliczenia jest możliwe w ramach uczęszczania na lektoraty, czyli zajęcia językowe, lub poprzez okazanie certyfikatu językowego. Ocena wystawiana na podstawie tego dokumentu zależy od poziomu egzaminu (B1 lub B2) oraz uzyskanego wyniku.

Jak wyglądają lektoraty?
Lektorat z języka obcego na studiach pierwszego stopnia jest najczęściej organizowany od II roku studiów licencjackich lub inżynierskich. Zajęcia odbywają się w wymiarze półtorej godziny tygodniowo, co odpowiada jednym zajęciom na uczelni. Oznacza to 120 godzin zajęć podczas jednego roku akademickiego. Taka ilość czasu nie jest jednak wystarczająca do tego, aby poczynić znaczne postępy. Dlatego wiele uczniów korzysta również z innych form nauki – przyswaja język samodzielnie lub w szkołach językowych.

Zalety i wady lektoratów
Uczęszczanie na tego rodzaju zajęcia niesie kilka korzyści, jednak nie jest pozbawione wad. Przede wszystkim jest to sposób na naukę języka za darmo. Dobra ocena z lektoratu może podnieść średnią studenta, który chce ubiegać się na przykład o stypendium. Na niektórych uczelniach studenci poznają na lektoracie słownictwo związane ze studiowaną dziedziną. Daje im to wiele korzyści podczas szukania pracy, nie tylko w Polsce, ale również za granicą. Co do wad tego rodzaju zajęć, to na pewno należy do nich zbyt wysoka liczebność grup. Niekiedy studenci uczą się w grupach liczących ponad dwadzieścia osób. Takie okoliczności dają niewielką szansę na interakcję pomiędzy uczestnikami a nauczycielem. Do tego profesorowie często korzystają z przestarzałych metod nauki, kładąc nacisk na znajomość gramatyki, zamiast na prowadzenia konwersacji czy poznawanie słownictwa, które jest rzeczywiście przydatne.