Angielskie śniadanie – koszmar dla dietetyków

Za najważniejszy posiłek uznaje się właśnie śniadanie. Zapominanie o nim sprzyja otyłości, bo powoduje, że jesteśmy głodni przez cały dzień. Każdy dietetyk zaleci nam codzienne spożywanie śniadania, jednak na pewno nie tego w tradycyjnej brytyjskiej wersji.

Zdrowe, pożywne śniadanie – jakie jest?

Według najczęstszych zaleceń dietetycznych śniadanie powinno dostarczać nam 25-30% dziennego zapotrzebowania kalorycznego. Rano nasze mięśnie domagają się paliwa. Musimy zjeść odpowiednią dawkę węglowodanów, by dostarczyć organizmowi glukozy. Żeby nie doszło do jej nagłego skoku we krwi, warto wybierać węglowodany złożone, które znajdziemy w pełnoziarnistym chlebie, płatkach owsianych czy kaszach. Do tego dodajmy białko z dobrego źródła, czyli ekologiczne jajka, wysokiej jakości wędlinę lub przetwory mleczne. Można dodać nieco tłuszczu, by zwiększyć przyswajalność witamin i polepszyć pracę mózgu. Rekomendowane są tłuszcze wielonienasycone, czyli popularne omega-3 i omega-6, których dobrym źródłem nie są wcale margaryny, lecz orzechy, awokado i ewentualnie niektóre oleje tłoczone na zimno.

Śniadanie w wersji angielskiej a nasze zdrowie

Tradycyjne angielskie śniadanie, choć w pewnej części składa się ze zdrowych produktów, jest zdecydowanie odrzucane przez dietetyków. Powodem jest zbyt duża ilość tłustej wędliny i zbyt duża ilość smażenia. Podstawą brytyjskiego śniadania są boczek, parówki, a nawet kaszanka – oczywiście z patelni. Takie śniadanie zawiera dużą ilość nasyconych kwasów tłuszczowych, które blokują żyły prowadząc do miażdżycy.

Obrazu dietetycznej katastrofy dopełniają tłuste placki ziemniaczane i naładowane cukrem prostym tosty pszenne, które podbijają kaloryczność posiłku bez wniesienia wartościowych składników. Za całkiem zdrowe w angielskim śniadaniu można uznać jajka – najlepsze będą te w koszulce lub po prostu na miękko – oraz fasolkę w sosie. Dobre będą również pomidory, jednak oszczędźmy im podpiekania na patelni.

Jeśli chcemy jeść typowe angielskie śniadanie, to najlepiej maksymalnie je odchudzić lub po prostu serwować je sobie tylko kilka razy do roku.