Amerykańskie i brytyjskie nazwy posiłków

Kuchnia amerykańska bazuje na daniach spopularyzowanych przez osadników, również tych z Wielkiej Brytanii. Wraz z nimi do Nowego Świata przybył na przykład przepis na szarlotkę – w wersji amerykańskiej obowiązkowo z charakterystyczną kołderką z ciasta w kształcie kratki. Jak Amerykanie i Brytyjczycy zwykli nazywać poszczególne rodzaje posiłków?

Posiłki o poranku

W Stanach Zjednoczonych, jak i w Wielkiej Brytanii, dzień zaczyna się od śniadania, czyli breakfast. To słowo pochodzi od połączenia czasownika break (przełamać) i rzeczownika fast (post). Innymi słowy w języku angielskim śniadanie to zakończenie nocnego postu.

W USA śniadanie przybiera wyjątkowo smakowite formy – raz są to jajka z bekonem, tosty lub placki ziemniaczane, innym razem zaś naleśniki czy gofry. Amerykański sposób na szybkie śniadanie to również płatki z mlekiem lub kanapki (choć te częściej jada się jako drugi posiłek w ciągu dnia). Charakterystycznym elementem barów serwujących śniadanie jest czarna kawa, o której dolewkę można poprosić dowolną liczbę razy.

Z kolei tradycyjne brytyjskie śniadanie jest traktowane niczym potrawa narodowa. Jego poszczególne elementy, smażone lub zapiekane, to jajka, bekon, wędliny przypominające polską kaszankę, a także pieczarki, pomidory oraz biała fasolka w sosie z pomidorów. Ten i tak solidny posiłek uzupełniają tosty z dżemem, owsianka czy placki ziemniaczane (hash browns).

Gdy głód zawita w południe

Drugi posiłek w ciągu dnia posiada różne nazwy tak w Wielkiej Brytanii, jak i za Atlantykiem. W tym pierwszym kraju w południe jada się obiad, który w szkołach i wśród klasy robotniczej znany jest jako dinner, zaś dla wyżej postawionych jest to lunch. Stany Zjednoczone takich podziałów nie stosują – tam wszyscy w południe jedzą po prostu lunch. Kolejna zmiana nadchodzi w weekend. Wówczas wiele osób zaczyna dzień od brunchu, czyli porannego posiłku zjadanego nieśpiesznie i o późniejszej porze, będącego połączeniem śniadania i lunchu.

Ostatnie posiłki w ciągu dnia

W Wielkiej Brytanii popołudniu nadchodzi czas na tea time, czyli polski podwieczorek. Do filiżanki herbaty serwuje się ciasto, ciasteczka lub kanapki. Wieczorem zjada się już tylko kolację, nazywaną supper. Z kolei po lunchu jedzonym w południe Amerykanie czekają długo na główny posiłek dnia, znany jako dinner. Składa się on zazwyczaj z kilku dań i jest spożywany w rodzinnym gronie. Co z posiłkami na specjalne okazje? Zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i USA, słowo dinner najlepiej podkreśla uroczystość danego posiłku.